piątek, 23 października 2015

zaległe buciki

Zła jak osa dziś witam Wszystkich.
Tak mnie zdenerwować mnie ciężarną ludzie to sumienia nie mają ;) a niech myszy się podłej babie po domu plątają. O i właśnie tak! Tak mnie dziś zdenerwowała sąsiadka typ ja mam grzeczniejsze dzieci, lepiej posprzątane, jakby niebyła po rozwodzie to męża też miałaby lepszego ha ona miała a ja nie mam ! Co za złośliwa baba. Nie będę się rozpisywać o niej bo tylko się znów zdenerwuje.

I tak  podsyłam moje buciki na drutach ze starego bloga. Jedne wykonane na specjalne zamówienie mojego brata dla córci znajomych a drugie robiłam dla siostry synka. Jeśli ktoś będzie chętny na wydzierganie dziewczęcych to dam opis wykonania chociaż mnóstwo ich w necie a te chłopięce to przepadły jak kamień w wodę, znalazłam je nie wiedzieć na jakiej stronie w dodatku bez zdjęcia sam opis- no i zrobiłam a później zapomniałam co jak i gdzie.





Zapowiem tylko iż w kolejnym wpisie będą czapeczki, które zrobiłam dla Frania. 
Pożegnam się ładnie i powiem dobrej nocki  bo już godziny wieczorne.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz